fbpx

Jak nie paść ofiarą pump & dump na kryptowalutach

Proceder zwany „pump and dump” (dosłownie „napompuj i wywal”) to jedno z zagrożeń, z jakim może spotkać się świeżak w świecie kryptowalut. Choć na rynku regulowanym jest on zakazany, na giełdach kryptowalut ma się dobrze.

Szokujący jest jednak fakt, że osoby za to odpowiedzialne w ogóle się z tym nie kryją.

Za pośrednictwem różnych mediów społecznościowych, takich jak Telegram, BitcoinTalk czy Reddit, członkowie grup pompujących skrzykują się na skupowanie danego altcoina i jednoczesną sprzedaż, gdy cena osiągnie planowany pułap.
Grupy te często rozpowszechniają wprowadzające w błąd lub zwyczajnie nieprawdziwe informacje, aby skłonić osoby postronne do dokonania zakupu i tym samym zwiększenia ceny w jeszcze większym stopniu.

Trzeba jednak przyznać im jedno: nie owijają w bawełnę.

Wystarczy spojrzeć na nazwy pięciu największych grup P&D na Telegramie (wg Business Insider)(dane z 2017 roku):

 

  • PumpKing Community (14,317 członków)
  • Crypto4Pumps (7,602 członków)
  • AltTheWay (5,582 członków)
  • Pump.im
  • OCPump (1,281 członków)

 

„Te grupy mają negatywny wpływ na postrzeganie całego rynku i są jednym ze źródeł FUD-u w społeczności kryptowalut.
Niestety ten rodzaj manipulacji dotyka większość nowych inwestorów, dlatego dla dobra całej branży powinniśmy wspólnie dążyć do pozbycia się owych grup” – powiedział Oleg Seydak, CEO Blackmoon Financial Group, platformy kryptowalutowych pożyczek społecznościowych.

Co można z tym zrobić?
Jednym ze sposobów jest zachęcanie do zgłaszania organizatorów takich grup.
Przykładowo Amerykańska Komisja Handlu Towarami i Kontraktami Terminowymi (CFCT) ogłosiła w Lutym, że za informacje prowadzące do nałożenia kar pieniężnych na organizatorów takich grup przysługuje nagroda w wysokości od 10% do 30% kary.

Póki jednak regulacje nie obejmą rynku kryptowalut, inwestorzy będą musieli mieć się na baczności.
Pamiętaj, że jeśli coś wydaje się zbyt piękne, by było prawdziwe, to prawdopodobnie nie jest prawdziwe.

Powyższy zrzut ekranu przedstawia przykład akcji P&D.
Zwróćcie uwagę na język, jakim posługują się członkowie grupy na giełdowym chacie. Próbują oni wywołać w użytkownikach giełdy tzw. FOMO (Fear of Missing Out), czyli strach przed przegapieniem (rzekomo) łatwego zarobku.

Trzeba być szczególnie uważnym przy handlu niedawno utworzonymi kryptowalutami w ICO, gdyż co najmniej 1 na 10 takich monet jest wykorzystywana do P&D.
Sergey Khorolskiy stwierdził na swoim blogu, że niektórzy deweloperzy  gdy przewidują niepowodzenie swojego projektu, organizują na nim P&D. Taktyka jest prosta – ogłaszanie dobrych, ale nieprawdziwych newsów (np. partnerstwo z jakąś dużą korporacją).

Kryptowaluty są podatne na manipulacje, ponieważ w porównaniu do tradycyjnego rynku kapitałowego ich wolumen jest niski. Jeden bogaty inwestor jest w stanie zauważalnie wpłynąć na kurs na wszystkich giełdach.

Tak czy siak kryptowaluty nigdzie się nie wybierają.
Wraz z dojrzewaniem rynku oszuści i naciągacze zostaną wyplenieni przez regulacje. Do tego czasu inwestorzy muszą zdać się na swój zdrowy rozsądek.

Nie przegap ważnych informacji!

Otrzymuj najważniejsze informacje
i ekskluzywne materiały na temat kryptowalut.

Invalid email address
Pamiętaj, że możesz wypisać się w każdej chwili.

Komentarze (Brak)

Zostaw Swój Komentarz