fbpx

EOS oskarżany o manipulacje ceną Ethereum tuż przed startem swojego Mainnetu

Zaczęło się od tego, że 27 maja 2018 na subreddit’cie r/Ethtrader użytkownik TraderJoeSmo zaalarmował, iż cena Ethereum jest sztucznie obniżana przez jednego z głównych konkurentów w tym segmencie – EOS.  

EOS to platforma podobna do Ethereum, jednakże zamiast PoW wykorzystuje dPoS oraz jest w stanie przetworzyć więcej transakcji na sekundę niż Ethereum. Mimo wielu sprzecznych poglądów co do ICO EOS’a, które trwało 350 dni, nie można zaprzeczyć, że w efekcie ICO to odniosło spektakularny sukces. W tym czasie EOS zgromadził ponad 5 mln ETH, co plasuje go na pierwszym miejscu pod względem ilości zgromadzonego kapitału podczas kampanii ICO.

To bardzo spektakularny wynik, zważywszy na fakt, że EOS do tej pory nie ma jeszcze funkcjonalnego prototypu. Same obietnice EOS’a były wystarczające aby inwestorzy przekazali im ETH odpowiadające 5,2% całego zapasu tej kryptowaluty. Hodl’owanie tak ogromnego kapitału przez EOS’a doprowadziły do fali krytyki od społeczności lecz właściwie nic z tego nie wynikło.

Niektórzy analitycy twierdzą, że w ICO EOS’a zostało łącznie wpompowane ponad 4 mld USD (uwzględniając zakupy na giełdach).

Dumping Ether’ów

Zgodnie z oskarżeniami, EOS spychał cenę Ethereum w dół poprzez dumpowanie ponad miliona ETH, co spowodowało nadmierną podaż oraz przesyt rynku. Innymi słowy ludzie oskarżają EOS’a o to, że specjalnie pozbywa się teraz masowych ilości ETH aby podczas startu ich mainnet’u cena Ethereum był jak najniższa. Idąc dalej tropem oskarżeń EOS nie chce bezpośrednio i fair mierzyć się z Ethereum a jego motywem jest nadzieja, że inwestorzy zaniepokojeni trendem spadkowym ETH sprzedadzą swoje ETH i kupią EOS’a kiedy nadejdzie pora startu platformy.

Dowodem tych oskarżeń jest potwierdzenie transakcji wykonanych w ostatnich dniach z portfela ICO EOS dostępnych tutaj oraz adres portfela pokazujący saldo. Dodatkowo możemy zobaczyć podgląd EOS’a na SANbase oraz ostatnie ruchy wykonane z ich portfela.

Pomiędzy kwietniem a majem 2017 EOS przesłał więc 1.38 milionów ETH, więcej niż wszystkie ICO łącznie.

Oczywiście bardzo mało prawdopodobne, że suma ta, która odpowiada ok. 700 mln USD została wystawiona na rynek po to by opłacić inżynierów, designerów, marketing czy sprawy prawne (czyli typowe wydatki ponoszone przez ICO, po zakończeniu kampanii).

Kiedy więc mainnet EOS’a zostanie uruchomiony w Czerwcu, inwestorzy mogą faktycznie być bardziej skłonni do przechowywania swoich oszczędności w EOS’ie, który jest przecież szybszy i bardziej funkcjonalny niż ETH czy BTC.

Cóż, nie jest to nielegalne a jeśli już to leży gdzieś w szarej strefie, stąd EOS nie powinien mieć żadnych problemów prawnych w ziązku z tą sytuacją.

Znacznie bardziej poważnym scenariuszem jest ten, w którym EOS używa masywnych ilości ETH do zakupienia swoich własnych monet by tym samym sztucznie zwiększyć na nie popyt. Podczas gdy cena Ethereum spada, EOS będzie mógł wtedy odkupić znaczne ilości ETH i powtarzać ten proces wiele razy. Ten scenariusz mógłby podpadać pod regulacje SEC.

Było wiele oskarżeń, że ten drugi scenariusz miał miejsce kilkukrotnie podczas trwania ICO EOS’a lecz taka informacja jest niemożliwa do zweryfikowania.

Nie przegap ważnych informacji!

Otrzymuj najważniejsze informacje
i ekskluzywne materiały na temat kryptowalut.

Invalid email address
Pamiętaj, że możesz wypisać się w każdej chwili.

Komentarze (Brak)

Zostaw Swój Komentarz